Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 listopada 2009

Ljubljana

Lublana - stolica Słowenii, miasto smoka.

Jak na najważniejsze miasto w państwie dosyć niepozorne, ciche, choć urokliwe i przemyślane. Ljubljana zawdzięcza swoją niezwykłą architekturę myśli jednego człowieka. Jože Plečnik, bo o nim mowa, projektował części swojego rodzinnego miasta tak, aby tworzyły własną historie, nie zapominając jednak że finalnie stworzą całość (czyli wszystko to, czego brakuje naszej stolicy).

Tą część miast lubię najbardziej: nowoczesną, zaangażowaną, trochę spod ziemia - sporo tego tam...


Byliśmy na miejscu akurat w niedzielę rano, kiedy w samym centrum, wzdłuż rzeki odbywał się targ staroci. Bogatszy niż ten na kole, większy:

Nie obyło się bez gadżetu, a raczej jedynej takiej (nie alkoholowej i nie spożywczej) pamiątki ze Słowenii. Zobaczyłam tą gromadkę i od razu wyobraziłam sobie jedną z nich na swojej półce:

- a potem noś Człowieku cały dzień ;)

wtorek, 27 października 2009

David Czerny

Pragę można zwiedzać na wiele sposobów. Sposób "na panoramy" pokazany poniżej, teraz czas na sposób "na Czernego". Najsłynniejszego rzeźbiarza, prowokatora i aktywistę czeskiego - Davida Czernego.
Nie będę nawet próbować napisać kim jest, co robi i jak to robi, wyczytacie to najszybciej z tego artykułu... Już? To teraz zobaczcie kilka zdjęć rzeźb które znalazłam, i ruszajcie do Pragi na weekend, aby złapać resztę własnym spojrzeniem!

piątek, 17 lipca 2009

Wilhelm Sasnal

Zachęta (marzec 2008)

Jeszcze wtedy nie miałam bloga, nawet nie myślałam że można mieć ich aż 2, ale jako że o Sasnalu pojawiła się informacja na Living Roomie, dobrze będzie pokazać te zdjęcia ukryte w zakamarkach dysku. Jest to kilka zdjęć z marcowej wystawy Jego twórczości, nie ukrywam że jestem wielką fanką takiej sztuki. Nowoczesnej, prostej...


Zachęta jest niesamowita, dzięki temu że można tam robić zdjęcia, mogę mieć swoją ukochaną "Dziewczynę z kolczykiem" w domu, dopóki jej nie kupię oczywiście ;)