Do dziś wydawało mi się, że zjeździliśmy warszawę na tyle, aby nic nie mogło mnie już jakoś szczególnie zaskoczyć. I oczywiście na "wydawaniu" się skończyło. Wolne słoneczne południe samo prowokuje wycieczki - padło na Port Czerniakowski.
Okazało się, że nie trzeba wyjeżdżać nad morze aby zobaczyć statki, kutry, barki... nie znam się:
Okazało się, że nie trzeba wyjeżdżać nad morze aby zobaczyć statki, kutry, barki... nie znam się:
Nienawidzę się bać! Kiedy słońce oświetliło podtopioną część wnętrza, spanikowałam. Byłam przekonana, że zaraz z wody wynurzy się jakieś ciało :/